Warsztaty Rozwoju Osobistego z Jarosławem Kusza Dodał: sztukadobregozycia 2010-08-26 02:27
Czy pragniesz poprawić swoje relacje z najbliższymi? Czy chcesz lepiej
zrozumieć swoje dziecko? A może odzyskać świeżość i radość w związku z
Partnerem (Partnerką)? Czy wiesz, że to już czas, by zajrzeć do pościeli
i sprawdzić, czy nie dopadła Cię rutyna? Jeśli tak – to porozmawiamy i
popracujemy nad tym jak w intymności odzyskać spontaniczność i uwolnić
się od lęków.
W trakcie zajęć podejmiemy próbę uporządkowania i zrozumienia
pojawiających się pytań. Następnie – w podstawowej części Warsztatów –
będziemy starać się je rozwiązywać stosując bogate techniki
interpersonalne, psychodramatyczne i inne. Pełen cykl spotkań – około
trzech miesięcy.
Prowadzący:
Jarosław Kusza: reżyser teatralny i filmowy, scenarzysta, który ma ponad
20-letnie doświadczenie w prowadzeniu warsztatów rozwoju osobistego.
Szczególną uwagę poświęca on otwartości relacji z ludźmi, empatii,
treningowi wglądu w swoje emocje i pracy z lękiem. Wiele ćwiczeń i
technik, które stosuje, ma charakter autorski.
Termin:
Czwartki (zaczynamy od 9 września 2010), w godzinach od 18.00 do 21.00
Cena:
- 20 PLN od osoby za jedno spotkanie warsztatowe.
Miejsce:
Stowarzyszenie „Sztuka Dobrego Życia” w Łodzi, ul. Sienkiewicza 61.
Jak trafić: wejście z Pasażu Schillera, budynek pofabryczny – tuż przy
Straży Miejskiej. Kierować należy się na Biuro Nieruchomości (żółta
tablica reklamowa), pierwsza klatka schodowa od ulicy Sienkiewicza, III
piętro.
Zapisy:
Z uwagi na kameralny charakter spotkań – zwracamy się z prośbą o zgłaszanie chęci uczestnictwa w Warsztatach:
Mailowo: biuro@sztukadobregozycia.org.pl
Telefonicznie:
- 512354599 (Małgorzata Bełżycka – Pietraszczyk),
- 728812868 (Dorota Zgutka)
Mile widziane osoby płci obojga.
Z artykułu opublikowanego w kwartalniku „Moda & Styl” nr 4, 2004 roku:
„…Kto umie się najszczerszej i najpiękniej do siebie uśmiechać? Dziecko.
Gdy dorastamy, dziecko to, zwane przez psychologów „wewnętrznym”, nadal
mieszka w nas, ale jego głos z trudem przedostaje się na powierzchnię,
czasem stuka, dobija się, ale nie mamy ochoty lub nie umiemy go
usłyszeć. Jednak bez tej najwrażliwszej części naszego „ja”, wiedzącej
najlepiej, czego nam trzeba, mającej dostęp do depozytu naszych
największych skarbów wewnętrznych, a przy tym wolnej od rutyny
dorosłości – nie da się być twórczym. Ktokolwiek zatem pośród
codziennego zamętu zapragnął usłyszeć siebie, obudzić swą
indywidualność, niepowtarzalność, swój twórczy potencjał i doświadczyć
pasji i radości wyrażania go - bez względu na to, czy jest ekonomistką,
inżynierem, czy ekspedientką - musi ruszać w głąb siebie na poszukiwanie
„złotego runa”, którym jest zapomniany mieszkaniec osobowości –
„dziecko wewnętrzne”…. To oczywiście pojęcie umowne – symbolizuje ono
dostęp do własnej odrębności, niepowtarzalnej harmonii i wewnętrznego
rytmu każdego człowieka, także spontaniczności i radości tworzenia
(...)”.
| Dodaj do: |
 | Wykop |
 | Facebook |
 | Blip |
 | Flaker |
| Śledzik |
|
Odsłon: 580 |
|
|
|
|
|